nie zalem tej pani czytalem tylko o problemach z finansami calyczas mialem nadzieje ze sie uda moze to plytkie co napisze ale zdolowalo mnie to ze sie nie udalo wyrazy wspolczocia dla meza
Naprawde szczere kondolencje dla rodziny. Moj maz zmarl z powodu raka mozgu. Przegral walke z czasem. Kiedy trwała akcja zbierania pieniedzy to bylam niestety pewna, że nie zdazą. Ten rak jest wykatkowo wredny. Potem kiedy nazbierala sie kwota bylam pewna ze skoro Agnieszka zyje i ma sie dobrze przez te kilka miesiecy to pewnie postawiono bledną diagnoze i guz jest łagodny. Moj mąż operacje miał w ciagu dwóch tygodni od pierwszej diagnozy potem leczyl sie w Gliwicach, ale i tak rak jak terminator pokonał go w ciągu kilkunastu miesięcy. Teraz dla tych co zostali ważne jest zeby mieli poczucie ze zrobili wszystko co tylko można, Z tym potworem sie nie wygrywa nawet jak sie ma pieniadze. Najważniejsze jest zeby wczesnie go wykryc, a to niestety w w Polsce jest trudne. Naprawde przykro mi. [*]