~~Xyz napisał(a): Nie przesadzajci.Kiedys ludzie palili w pociągach,ba dworcach ,w kawiarniach i nikomu to nie przeszjadzalo Zanim ktoś wypusci dym to rozejdzie się po bokach avtym bardziej przeważnie osoby pałace siedzą więc dym nie dochodzi do gory
~~Bacha napisał(a): Jak to się mówi...Wolność Tomku w swoim domku....nie ma nad czym się rozpisywać.
~~Bacha napisał(a): Jak to się mówi...Wolność Tomku w swoim domku....nie ma nad czym się rozpisywać.
~~Złotoruda Kalina napisał(a):Ktoś napisał: ~~Bacha napisał(a): Jak to się mówi...Wolność Tomku w swoim domku....nie ma nad czym się rozpisywać.
Dokładnie tak
~~Robik napisał(a): Ale jak ktoś będzie palił w swoim mieszkaniu w korytarzu i otworzy drzwi na klatkę to też mu zabronicie? Niewiem ale tworzymy coraz to nowe zakazy i nakazy. Już nic nie wolno. Ktoś ma balkon za który płaci w czynszu to dlaczego nie może sobie zapalić? Życie w bloku takie jest. Może niedługo spółdzielnie będą regulować maksymalne ustawienie dźwięku w TV bo jednemu jest za głośno? Niestety mieszając w bloku nie jesteś sam i zarówno palący jak i nie palący. Ludzie mają psy które pol dnia ujadaja i jest ok bo piesek i nie wolno. Teraz takie czasy że mamy zero wolności. Zapalić nie można, w sylwestra strzelać nie można to co wolno? Palcie na tych balkonach ile możecie. Strzelajcie petardami w sylwestra ile możecie a marudy niech sobie zrzędzą pod nosem
~~Paląca napisał(a): Nie ma zakazu ,Ta pani niby chora onkogicznie,co nie jest prawda sama paliła kiedyś i chodziła do sąsiadów palić żeby swojego mieszkania nie smrodzić, a czyjeś dziecko to wdychało. P rzeszkadzalo jej też płyn do płukania .Dużo mozna jeszcze wymienić rzeczy które wadzą,.To ona terroryzuje sąsiadów nawet z klatek obok swoim zachowaniem .Ubliża słownie oraz nęka. Sprawa będzie skierowana do sądu. Każdy chce żyć w spokoju.Jesli hipohondryk nie potrafi żyć w sąsiedztwie trzeba się wyprowadzić do głuszy beż sąsiedztwa. Tyle w temacie. Mieszkam z tą panią ponad 40 lat i cis wiem w tym temacie.