W miniony weekend Polana Jakuszycka w Szklarskiej Porębie zamieniła się w centrum sportowych emocji, przyciągając biegaczy i kibiców na 12. KGHM Letni Bieg Piastów. Wśród uczestników, tak jak w ubiegłym roku, wyróżniła się Klaudia Petters, czołowa triathlonistka Europy, która zdominowała dystans 50 km w Górach Izerskich.
Klaudia Petters, znana ze swojej wytrzymałości i pasji do sportu, finiszowała z imponującym czasem 4:09:53, wyprzedzając swoje rywalki o niemal 45 minut. Jej doskonała forma była widoczna nie tylko na mecie – mimo wymagającego biegu, w kolejnym dniu planowała udział w zawodach rowerowych.
Zwycięstwo Klaudii na tak trudnym dystansie jest kolejnym dowodem na jej niezwykłe umiejętności i determinację. To osiągnięcie nie tylko utwierdza jej pozycję w czołówce europejskich triathlonistek, ale także inspiruje innych sportowców do dążenia do perfekcji i nieustannego przekraczania własnych granic.
- 1 miejsce open K, z 45 min przewagą nad drugą zawodniczką, 4 miejsce Open, tak! Chciałam być w pierwszej dziesiątce, a pokonało mnie jedynie 3 panów. Bieg Piastow znowu na długo zapadnie mi w pamięć, a i sporo niedowierzania było - czytamy na Facebooku Klaudii.
Gratulujemy kolejnego sukcesu!
Wyniki KGHM ULTRAMARATON:
Mężczyźni:
Kobiety:
KGHM Ultramaraton ukończyło 225 osób.
~~Triathlonistka napisał(a): Ciekawa jestem jakie to są w takim razie odpowiednie zawody. Elita i prosi żyją wyłącznie że sportu, ja mimo że bym chciała pracuje na normalnym etacie 8h dziennie plus do tego trenuje po 4 h , dzień w dzień, święta, wakacje, upał czy mróz, codziennie i właśnie dlatego robię takie czasy jakie robię. Chciałabym być prosem i co weekend startowac za granicą, tylko kto mnie w takim razie będzie utrzymywał i za to zapłaci ? Proszę bardzo, każdy może osiągać takie czasy, tylko do tego trzeba samozaparcia i ciężkiej pracy, codziennie, poświęcania spotkań ze znajomymi, wyjazdów, imprez. Trzeba wybrać albo jedno albo drugie, każdy może to zrobić, tylko nie każdemu się chce i właśnie dlatego wylał się na mnie hejt? Bo zapierdzielam codziennie, nie ważne że boli, bo poświęciłam i rzuciłam wszystko co mam, bo mam samozaparcie, żeby nawet jak leje i wieje wyjść na ten trening, właśnie po to, żeby potem okazało się, że za dużo wyprzedzam innych, że za szybko biegam botrenowalam wtedy, kiedy innym się nie chciało, wtedy kiedy inni znaleźli wymówkę to ja jej nie szukałam, po prostu wychodziłam. Zapraszam, przeżyjcie jeden tydzień jak ją a może zrozumiecie ile serca i siły w to włożyłam, żeby być w miejscu w którym jestem i biegać, jak biegam, ale myślę że już w połowie będziecie mieć dość. Nie robią wrażenia na mnie te hejty, baa, to znaczy że robię takie wyniki, że inni mi po prostu czysto zazdroszczą, jestem sobą i sobą pozostanę i na pewno przez parę takich słów nie przestanę trenować, baa, bede trenować ciężej żeby za rok złamać 4h i być 60 min przed 2 kobietą, żebyście mieli sobie o czym pogadać ;) albo znajdźcie mi sponsorów to będę się ścigać za granicą, bo na razie jestem amatorem, który zapierdziela ale wkłada w to swoją kasę zarobioną w pracy.kochana nie tylko ty tak jestes traktowana im masz wiecej osiagniec to olewaja.ja gratuluje i nie poddawaj sie niech kazdy hejt bedzie mobilizacja do jeszcze lepszych wyników .Nie dziwie sie ze duzo obiecujacych sportowcow promuje inne miasta ktore doceniaja.Nie jestes z z kliki to tak jest
Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!
Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: [email protected].Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).