Na portalu Bobrzanie.pl znajdziecie tekst o wielkiej wyrozumiałości władz miasta. Oto fragment:
Prezydent byłby wyrozumiałym szefem, gdyby wypadek z maja 2019 roku był jedynym “niedopatrzeniem” w spółce dowodzonej dziarsko niemal od zarania przez prezesa Bakalarza. Ale ona przez lata uzbierała taki wachlarz “dziwnych zdarzeń”, że trwanie prezesa na stanowisku szefa MZGK wydaje się cudem. Ale cuda się zdarzają.
Niefrasobliwość służb BHP w MZGK mogłaby się wydawać uzasadniona, gdyby wcześniej nie zdarzały się tam wypadki. Ale w 2008 roku podczas prac na cmentarzu komunalnym (do niedawna zawiadywał nim MZGK) też miał miejsce wypadek i to poważny. Przewróciła się koparka z operatorem wewnątrz.
Stara sprawa… no to coś świeższego: w 2017 roku radny Dariusz Mucha wykrył, że na cmentarzu komunalnym pochowano ludzi na terenie będącym formalnie drogą! Zarządzanie cmentarzem generalnie wychodziło MZGK ciekawie: Tuż za płotem niepostrzeżenie wyrosło gospodarzom potężne dzikie wysypisko odpadów, wyrastało niepostrzeżenie przez kilka lat. Prezes został wówczas ukarany za niedopełnienie obowiązków gospodarowania odpadami a prezydent miasta określił działania własnej spółki jako nielegalne. (Więcej o sprawie TUTAJ.)
Obecnie prokuratura bada sprawę mobbingu na cmentarzu. Historia ciągnie się od czasów, gdy za cmentarz i miejski zakład usług pogrzebowych odpowiadał MZGK. Sam zakład został uznany swego czasu przez Najwyższą Izbę Kontroli za biznes, którym miejska firma nie powinna się zajmować. Tym bardziej, że czasem fatalnie jej to wychodziło i swego czasu na pogrzeb mieszkanki Starej Olesznej przywieziono trumnę z innymi zwłokami.
Kliknij TUTAJ i przeczytaj cały tekst na portalu Bobrzanie.pl.
Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!
Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: [email protected].Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).