Portal nr 1 w powiecie bolesławieckim
BolecFORUM Nowy temat

Poezja. Wiersze ulubione.

10114
#alter nieaktywny
18 maja 2015r. o 19:30
... też Twardowski :)

Apostołowie niewiary

niewiara ma swoich apostołów
męczenników
wyznawców
zadziera nos do góry
z każdym się dogada
niesie swój krzyż
uczy milczenia w milczeniu
ciemności przed świtem
załamuje ręce nad grobem matki

tu przychodzi
żeby uwierzyć



Dopisane 18.05.2015r. o godz. 19:30:

miłego wieczoru :)

<b> Poezja Królową Sensytywnego Życia. </b>
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
4122
#karmelka29 nieaktywny
18 maja 2015r. o 19:37

Ach, jak mi smutno! Mój anioł mnie rzucił,
W daleki odbiegł świat


Ach, jak mi smutno! Cień mnie już otacza,
Posępny grobu cień;
Serce się jeszcze zrywa i rozpacza
Szukając jasnych tchnień;

Ale na próżno uciszyć się lęka
I próżno przeszłość oskarża rozrzutną...
Ciąży już nad nim niewidzialna ręka -
Ach, jak mi smutno!
:)

Trzeba tak żyć, żeby można było mieć szacunek dla samego siebie.
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~aa niezalogowany
18 maja 2015r. o 20:23
:) Alter przetłumaczę ci z tego wiersza te fragmenty:
* Tu zalwe filosat kanehe. - Mam coś między zębami. (ja dodałabym znak zapytania ale to szczegół :) )
* Adomate. . . mil sente. . . kanto mas kierade. . . - Goraco...nawet bardzo... przynieś lodu proszę... :P
* Kutapis, nem, nem, kliche, szytfaka ramotu - Kotlet, niam, niam, piwo,
i szaszłyk poproszę :)
*Meme, nem mi obliwe - wcale nie jem za dużo :)

:) Może Leo

Nic mi, świecie... Leopold Staff
Wiersz ze zbioru Łabędź i lira

Nic mi, świecie, piękności twej zmącić niezdolne!
Błogosławione, które wydało mnie, plemię.
Patrzę na gwiazdy górne i na kwiaty polne
I w oczach swych jednoczę i niebo, i ziemię.

Choć danyś mi jest jeno na krótki ciąg godzin,
Cień śmierci mojej duszy nie straszy weselnej.
Przez wieczność już nie było mnie przed dniem narodzin,
A mędrzec dawno uczył mnie, żem jest śmiertelny.

Kochać i tracić...

Kochać i tracić, pragnąc i żałować,
Padać boleśnie i znów się podnosić,
Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź!"
Oto jest życie: nic, a jakże dosyć...

Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Siady na piasku i kręgi na wodzie.

:) ;)
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
10114
#alter nieaktywny
18 maja 2015r. o 20:38
~aa napisał(a): :) Alter przetłumaczę ci z tego wiersza te fragmenty:
;)


Aa, pamiętaj, że autor zawsze ma jakiś cel :)

"-- Przetłumacz mi to, miła, choćby na łacinę. . ."

Czy to nie sugeruje, że można mówić różnymi językami? I niestety mogą z tego wynikać różne również zabawne koincydencje ;) A co ciekawe czasami tak łatwo zbliżyć się do granic intymności obcym sobie ludziom, którzy mówią innymi językami ;)

Ale śpiewności nie zaprzeczysz? Ostatnio uwielbiam poezję Sokołowskiego, i nie rozmieniam jej na drobne :)

Impreza -Sokołowski :)

Niepokój we mnie narasta,
i w tobie, i w każdej z nas. . .
-- Lećmy wieczorem nad miasto!
-- Czas, siostry, najwyższy czas!
Fajerwerk w mózgu wybucha,
płomień się w sercu zapala. . .
-- Porzućmy szminki i ciuchy,
płaszcz z włosów starczy wspaniale!
Wiedźmy powinność -- rozrabiać.
-- Nad deptak lot chyży zniż,
w rajstopy tej grubej babie
wpuść żywą piszczącą mysz!
-- Drechowi oberwij uszy
i zalep mu nimi oczy!
-- Lecz bezdomnego nie ruszaj,
bo biedak z zimna dygocze. . .

Klecha kantyczki zawodzi,
taka pobożność to skarb.
-- Czy w kruchcie, w święconej wodzie
ma pływać okoń, czy karp?
A lump ma natchnienie w twarzy,
jawa ze snem mu się splotła.
On sobie dawno wymarzył
gołe dziewczyny na miotłach. . .

-- W dole pozostaw ulice,
niech prędkość zatyka dech!
-- Niech łysą pałę księżyca
pokryje zielony mech!
-- W niecały tydzień po pełni
w magię się musisz zanurzyć!

. . .Pentagram życia się spełni
na Łysej Sopockiej Górze. . .

<b> Poezja Królową Sensytywnego Życia. </b>
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~aa niezalogowany
18 maja 2015r. o 22:54
:) Andrzej Poniedzielski - *** (Wiosna przyszła...)

Wiosna przyszła z tą swoją zielenią
blade toto , niemrawe , brudzi
zanim jakie kwiatki wystrzelą
to nastęka się , namarudzi...
No i co ,że ptacy wrócili?
No i co , że fruwają w parkach?
-tyle że w jakich drzewach czy hebziach
z przeproszeniem złożą swe jajka
Te zającki, królicki, kacuski
wszędzie- w lasach, po łąkach, po domach
Mam się cieszyć, że "budzi się życie"
- mam się cieszyć, że budzi się komar?

Przyszła wiosna z tą swoją nadzieją
blade toto, niemrawo się dłubie
Pytam - czemu NA SZCZĘŚCIE?
Pytam - czemu NAJBARDZIEJ?
Pytam - ...czemu ja tak to lubię?

:) Oj lubię... to jak studnia bez dna :)

Rainer Maria Rilke
Obłęd

Ona wciąż myśli: Ja jestem... jestem...
Kim jesteś, Maniu kochana?
Królową jestem z monarszym gestem!
Na kolana, w proch, na kolana!

Ona wciąż płacze: Ja byłam...byłam...
Kim byłaś, Maniu kochana?
Dzieckiem niczyim, bosa chodziłam
i nędzna i w łachman odziana.

I stało się to dziecko niewinne
królową, przed którą się klęka?
Bo rzeczy wszystkie są zgoła inne,
Jak te, co wskazuje nam męka.

I taką ci wielką rzeczy dały moc,
A wiesz-li ty jeszcze, kiedy?
Jedna noc, jedna noc, w jedyną tę noc
zmieniły się moje biedy.
I wyszłam na ulice i słyszę łkania
grające struny rozpięte –
i pełna Mania śpiewania, śpiewania
i tańczy tańce zaklęte.
A ludzie wzdłuż domów schylają głowy
i lęk ich płaszczy poddańczy, -
bo przecież to wolno tylko królowej,
że tańczy na ulicach: tańczy!...

tłum. z niemieckiego Witold Hulewicz

:) Anne Sexton

Szał

Nie jestem leniwa.
Jestem na amfetaminie duszy.
Każdego dnia wypisuję Boga,
w którego wierzy moja maszyna do pisania.
Bardzo szybko. Bardzo intensywnie,
jak wilk przy żyjącym sercu.
Nie leniwie.
Mówią, że gdy leniwy człowiek
spogląda ku niebu,
aniołowie zamykają okna.

O aniołowie,
trzymajcie okna otwarte,
tak, bym mogła sięgnąć do środka
i skraść każdy przedmiot,
przedmioty, które mówią mi, że morze nie umiera,
przedmioty, które mówią mi, że proch ma wolę życia,
że ten Chrystus, co chodził dla mnie,
chodził po prawdziwej ziemi,
i że ten szał,
jak pszczoły co przez cały poranek kłują serce,
zatrzyma anioły
przy oknach otwartych
szeroko jak angielska wanna.

tłum. Maria Korusiewicz

Leśmian
Pierzchły sen
Księżycowe upojenie

Jam sen twój blady, niepojęty sen,
Jam gwiazd złocistym pozdrowieniem lwem.

Nagleni się przyśnił, lecz nie nagle sczezł,
Za mną twa pogoń szła po niebios kres.

Z twych rzęs jam sfrunął ku gładziźnie fal
I już bez ciebie sam żegluję w dal.

Lubię ja wiosłem ku dnom iść na żer,
Lubię w księżycu pogrążać mój ster.

W księżycu śpiącym na zwierciadłach wód
Sen mu się przyśnił, sen go pruje w bród.

Ja - czółnem po nim, po marzeniu, wzdłuż,
Dokąd i po co? - Nie dowiesz się już.

Łódź ma, ognistsza nad ogień, już mknie,
Już nie powrócę, i nie wołaj mnie.

Jam zbiegł z twych oczu zdumionych do dna,
Oczy zdradziłem, gdy północ już szła...

I jużem nie twój, i nie tęsknię już,
Jam - sen swobodny lazurowych mórz.

:) Dobranoc :)
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
10114
#alter nieaktywny
19 maja 2015r. o 13:19
~aa napisał(a): :) Andrzej Poniedzielski - *** (Wiosna przyszła...)

Wiosna przyszła z tą swoją zielenią
[...]


Bardzo lubię Poniedzielskiego :)

ale, Sokołowski! ;)


Miejsca magiczne

Miejsca magiczne. . .
Walczący olbrzymi
przełęcze sobie na zgodę podali,
do dziś ta zgoda trwa pomiędzy nimi. . .

Przekiblowałem na zielonej hali
w małym i trochę cieknącym namiocie
surowy wyrok ulewy trzydniowej,
potem w dolinę zjechałem po błocie.

Kiedy po roku wróciłem w te strony
dostałem wieniec słoneczny na głowę
od suchej wreszcie przełęczy zielonej.
Widziałem -- wokół łańcuch górski stoi,
zbocza czekają na moje wibramy
i krzyczą chórem ,,-- Witamy! Witamy!''.

Odtąd to miejsce na zawsze jest moje
i póki wierchów erozja nie skruszy,
wodę ze słońcem będzie lać mi w duszę.

Miejsca magiczne. . .

Nurt Wisły się wlewa
w Zatokę Gdańską, tworząc wielką łachę --
tam swe królestwo założyły mewy.

To nie jest moje miejsce. Ja przemykam
samą krawędzią wilgotnego piachu,
gdzie słodka woda ze słoną się styka.
Wchodzę do morza, zachód się rozpala,
wokół wir ptasi kołuje i mami --

czekam na moją własną morską falę,
co pogniewała się nie wiedzieć na co
i w dal zamgloną uciekła z ptakami,
lecz czasem do mnie na chwilę powraca.

Miejsca magiczne. . .

Stoi w ciszy las,
a w jego gąszczu dawne klechdy rosną.

Zmęczony rower ustawiam pod sosną,
na ściółkę kładę śpiwór bez namiotu,
niebo przez palce przepływa jak czas,
nad gałęziami gwiazdy bzdury plotą. . .

I jeśli będę leżał bardzo cicho,
zaklęta sowa siądzie na polanie,
z dziupli wylezie psotne leśne licho,
obok śpiworu jednorożec stanie
a ja go cukru kawałkiem na pasę,
z Krainy Czarów wieszczy sen przykica. . .

Zasnę wsłuchany w plotki gwiazd nad lasem;
o czym? -- nie powiem, bo to tajemnica.

<b> Poezja Królową Sensytywnego Życia. </b>
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~aa niezalogowany
19 maja 2015r. o 18:03
:) E. E. Cummings

* * *

O słodka spontaniczna
ziemio ileż to
razy
zaślepione

paluchy
lubieżnych filozofów szczypały
cię
i

trącały
, a sprośny kciuk
nauki szturchał
twe

piękno. ileż
to razy religie brały
cię na swe kościste kolana
ściskając cię i

mocując się z tobą abyś poczęła
bogów
(ale ty
wierna

niezrównoważonemu łożu
swego rytmicznego kochanka
imieniem

śmierć
za całą odpowiedź
dla nich masz tylko
wiosnę )

z tomu „Tulips and Chimneys”, 1923
tłum. Stanisław Barańczak

* * *

Chociażby to na przykład:

jeśli barwie północy,
czemuś co jest więcej niż mrokiem (co
jest mną i Paryżem i wszystkim
naokoło) jasny
deszcz
przydarza się głęboko i pięknie

a ja (stojąc u okna
o tej północy)
czuję się bez powodu
głęboko i całkowicie świadomy deszczu czy też raczej
Kogoś, kto posługuje się zręcznie dachami i ulicami, aby
wytwarzać prawdopodobny i piękny szmer:

jeśli jakiś (chyba zegar bije, w pełnym życia
chłodzie, ledwie słyszalny i jeśli
nareszcie poprzez najzupełniej delikatne poruszenia deszczu

przebija się barwa, która jest porankiem. O, nie dziw się, że

(na samej krawędzi dnia) z pewnością
piszę milionowy z rzędu wiersz, który nie całkiem
cię pominie; lub niezawodnie tworzę, pani,
jedno z tysiąca tych ja, które są twoim uśmiechem.

tłum. Stanisław Barańczak

Maria Wine
Gdzieś

Gdzieś
musi być przebłysk światła
który rozprasza mrok przyszłości
nadzieja
która nie daje się zabić
beznadziejnością
i wiara
która nie zaczyna natychmiast
nie dowierzać sobie
Gdzieś
musi być niewinne dziecko
którego jeszcze nie zdobyły demony
świeżość życia
co nie tchnie jeszcze
zgnilizną
i szczęście
którego nie osiąga się
nieszczęściem innych
Gdzieś
musi być budzik rozwagi
który ostrzega przed zabawą w samounicestwienie
powaga
która waży się brać siebie poważnie
i dobroć
której korzeniem nie jest tylko
powstrzymane zło
Gdzieś
musi być piękno
które wciąż pozostaje pięknem
czyste sumienie
co nie ukrywa zatajonej zbrodni
musi być
miłość do życia
która nie mówi rozdwojonym językiem
i wolność
której nie zdobywa się niewolą innych

tłum. ze szwedzkiego Zygmunt Łanowski

:) Miłego dnia :)
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
10114
#alter nieaktywny
19 maja 2015r. o 22:47
~aa napisał(a): * * *
[...]
przebija się barwa, która jest porankiem. O, nie dziw się, że

(na samej krawędzi dnia) z pewnością
piszę milionowy z rzędu wiersz, który nie całkiem
cię pominie; lub niezawodnie tworzę, pani,
jedno z tysiąca tych ja, które są twoim uśmiechem.
[...]


;)

Muza, której się śnię

Kiedy wreszcie dzień zgaśnie, gwiazdy zamigocą
i w poduszkę wypłaczesz krzywdy tego dnia,
z gwiazd zmieszanych ze łzami narodzę się ja
i w okienko twojego snu zapukam nocą.
Ukojeniem napełnię twe serce znękane.
Wrócą dziewczęcych marzeń rycerze wspaniali,
co na długo przed mężem nad tobą czuwali.
I tylko się nie obudź, bo istnieć przestanę.

Przytulę cię i z pleców zdejmę dziesięć lat,
usunę zmarszczki z powiek i zbędny tłuszcz z bioder.
W baśń cię porwę, w krainę zaklętą powiodę,
by w obłok wirujący roztańczył cię świat.

Złych czarów się nie lękaj, bo stanę przy tobie
i ze szponów groźnego smoka cię ocalę.
Zostaniesz najpiękniejszą księżniczką na balu. . .
Lecz o jedno cię błagam: tylko się nie obudź.



Dopisane 19.05.2015r. o godz. 22:34:

:)

Wędrówka nocna

Kiedy ostatnio śniłaś, to księżyc
był w pierwszej kwadrze, wiało od morza.
Brzask jeszcze mroku nie przezwyciężył,
kiedy wyszedłem z twojego domu,
nad miastem dywan mgieł się rozłożył,
po nim pobiegłem. . . Gdzie? -- Nie wiadomo. . .
Patrz, wczarowuję w twe zwidy senne
gwiazdki srebrzyste, sześcioramienne,
które nad szarym gąszczem się roją.
Cicho jak we śnie i jeszcze ciszej.
Miękko osiada snieg nad tajgoju
na chiżinoczkie s dyrawoj krysziej.
Tam kot i wrona, aeromiotła,
zapas pierników. . . A wróżka stara
wsypuje suche zielsko do kotła,
pod krzywym nosem chrobocząc:
,,-- Parień,
niech czarem ognia troski twe utnę,
niech ciebie minie sżiganije goria,
ja wiżu krupnyj gorod na wzmorie,
niech cię tam wiedzie wietier poputnyj.
Postoj, poczekaj, ja tobie dam,
wot tie kartinka na przyszłe dni.
Stupaj, no pomni i sbieriegi,
nie jest pisane, byś został sam.''

To było zdjęcie. A na nim ty. . .

Kiedy się jawie spódnica zadrze,
to baśń się baśni a bajka baje.
Księżyc wciąż pyszni się w pierwszej kwadrze,
pod Sokolicą błyszczy Dunajec
i ktoś przed jutrznią rozpieklił dzwony.
Wracam. . . nikt nie wie, skąd. . . mgła zalega,
porankiem jeszcze nierozświetlona. . .
do tego miasta na morza brzegu,
do tego domu i tego łóżka,
które z oddali wskazała wróżka.

Stefan Sokołowski :)



Dopisane 19.05.2015r. o godz. 22:47:



dobranoc :)

<b> Poezja Królową Sensytywnego Życia. </b>
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
Wypowiedz się:
Jeśli zostawisz to pole puste przypiszemy Ci losową ksywę.
Publikacja czyichś danych osobowych bez zezwolenia czy użycie zwrotów obraźliwych podlega odpowiedzialności karnej i będzie skutkować przekazaniem danych publikującego organom ścigania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi, a osoba zamieszczająca wypowiedź może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną. Bolec.Info zastrzega sobie prawo do moderowania wszystkich opublikowanych wypowiedzi, jednak nie bierze na siebie takiego obowiązku. Pamiętaj, że dodając zdjęcie deklarujesz, że jesteś jego autorem i przekazujesz Wydawcy Bolec.Info prawa do jego publikacji i udostępniania. Umieszczając cudze zdjęcia możesz złamać prawo autorskie. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za publikowane zdjęcia.